w Przemyslu

cala, zdrowa, z energia prosto z Rainbow na |Jaworniku, Stan tworczy : dwa portrety, bo deszcz uniemożliwia tworzenie.
post pisany przez Grzegorza – dobrą dusze z Przemyśla 🙂  
tadam:
Ta jest! Grzegorz kurwa pisze, Grzegorz kurwa napisze. O pewnych miastach, takich jaki Łódź czy Radom mówi się, że to nie miasta, to są stany umysłu. To prawda, te miasta to stany umysłu. Z Przemyślem mogłoby być inaczej. Mogłoby być bo z jednej strony to może być stan umysłu. Ale z drugiej??? Do kurwy nędzy. Przemyśli to kuresko piękne miasto. Piękne do zwiedzania, piękne do odwiedzania, piękne do wypicia piwa/wódki (wina raczej nie bo po co??) nad Sanem, na kopcu, na działeczce na którą traficie nie znając nikogo. To jest ciężkie miasto do życia, trudne bo rozpierdolone przez katolicki skursywiński system zarządzania. Miastem rządzi kościół. Przemyśl to miasto kościołów. Ich tu pełno. michalik trzyma bata nad Przemyślem. Oj kurwa, ciężko być tu ateistą! Ciężko mieć tu racje, ciężko mówić z sensem bo jeśli przyjmiemy że Przemyśl to kluska to ta katolicka mentalność jest sosem, od której Przemyśl pęcznieje i jędrnie w zły kurwa, strasznie zły sposób. 
ALe chuj z tym. To codzienność. A my o codzienności nie chcemy.
Wbijasz kurwa do Przemyśla i mózg rozjebany. BO wpadając tu na 2,3,4,5,6,7 dni masz kurwa gdzie pójśc, masz co „zwiedzić”, masz kurwa gdzie się napić. Przemyśl był 3cią największą twierdzą w Europie!!! Wiecie kurwa, że jak był jebany austryjacki zabór to chuje nam wybudowali całą kurwa sieć fortów?!?! I one są do teraz kurwa, jakie piękne. wszystko z tym można robić. A trasa podziemna ?!?!?! Mamy kilometrowe trasy podziemnne. Problem jest taki, że jak jebneli reforme z 49 na 16 wojewódzw to Przemyśl padł i chuje z rzeszowa rządzą. I zamiast jebnąć milion z UE na tą trase, to specjalnie ten milion dają na renowację kamienicy. KURWA!!! sami walą se konia swoją 200 metrową pseudo trasą podziemną, a przemyskiej nie pomogą bo się boją, że turyści się na to rzucą. Kurwa, w rzeszwie 40 lat temu w centrum krowy srały!! a Przemyśl od 9 wieku (ZAPISANE TO JEST WSZĘDZIE) to miasto !!!! a nie żrące krowy kurwy przy pomniku wielkiej cipy! 
Przyjedzcie tu i chuj. Bo w Przemyślu kurwa można się pięknie napić, w Przemyślu można pięknie żyć. Choć przez chwile, choć na moment, ale lepsza chwila piękna, chwila zajebistości niż codzienność chujni! 

Reklamy

moneta, dół góra

Rzucać monetą nie musiałam. Kilka dni temu poznałam Radka – jedziemy razem. Wyjazd o 5 rano jednak nie był możliwy dla niego, a pociąg do Rzeszowa jedzie o 14. Wybór prosty (:
Teoretycznie powinno być łatwiej z południa na północ.  Zoba-czy-my 🙂

Płótno pocięte na kawałki, gwoździe do jego naciągania wybrane, spakowane, od Mamy dostałam daktyle i żurawinę.
Hej ho! and so on 🙂

Wprawki

Od poniedziałku cieszę się stanem swojego roweru (dzięki Adam :), sakwy (demobil) odebrane z Będzina (dziękuję Andrzej:), stos map zarysowywanych notatkami leży na blacie i kusi. Pompka, dętki, kuchenka, koszulki, sprawdzone buty. Jeszcze zakup musli, płótna, dokupienie kilku kolorów farb, pintury i w drogę. O 4 rano prosto do Suwałk

A póki co dzisiaj o 3 rano w Katowicach, prosto z Tarnowskich Gór. Wczoraj z Martynką Wspaniałą  (dzięki za wsparcie 🙂 postanowiłyśmy sprawdzić jak to będzie. 80 kilometrów jednego dnia. I jak było ? Dałyśmy radę 🙂 choć ostatnie kilometry to rozmowy z kolanami uświadamiające im bezpodstawność bólu i sofciarstwa. Trochę czasu zajęło im zrozumienie o co chodzi – efekt – satysfakcja 🙂 bez żadnego przygotowania.

tak, jutro czwartek, tak nie jestem spakowana, tak nie dopracowałam trasy, choć w pierwszej wizji miało planów na trasę nie być (czy to strach zwyciężył, czy racjonalizm?), Szao siedzi na ramieniu i myje pyszczek nieświadoma, że jej siostra opiekunka znów pojedzie w siną dal. Wiem, że Kasia dobrze się nią zaopiekuje, bo Szao do człowieka lgnie i bez niego jej smutno 🙂
Dziękuję.

obliczenia

mapaminiblog2 Wujek google obliczył trasę na „981 km, 199 hours” w wersji pieszej.
W poniedziałek zobaczę po kilku tygodniach swój rower w wersji przystosowanej do przejechania wieluset kilometrów. Po obejrzeniu sakw czeka mnie wizyta zaopatrzeniowa w sklepie plastycznym. Płótno, krosna, pintura w 2 rozmiarach. I dwa trzy dni na rozjeżdżenie. Roweru, czy siebie?

20 maja o świcie wsiadam w pociąg. Planowana przesiadka w Białymstoku. Docelowo Suwałki. i przed siebie.

ABRAKADABRA
ABRAKADABR
ABRAKADA
ABRAKAD
ABRAKA
ABRAK
ABRA
ABR
AB
A