Przemyśl, Nowica, Kraków, Przemyśl

Jak mawiają wszystko jest po coś – kilka dni temu wbił się w moją stopę gwóźdź uniemożliwiając mi dalszą podróż. Tak się poskładało, że rower czeka w Przemyślu u Mahadży, a ja rehabilitowałam się na festiwalu teatralnym INNOWICA. Ubrania w końcu wyschły, a za kilka minut pociągiem (miejsce siedzące obowiązkowo – muszę ponaprawiać igłą i nitką swój sprzęt 😛 ) i wracam na trasę.

Hej ho! (:

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s