punkty wspólne

O cechach wspólnych różnych miejsc prowadzących do jednoznacznych wniosków. http://www.loswiaheros.pl/afganistan/695-skutki-podrozy-do-afganistanu

W ostatnich dniach bawiłam się swoimi lingwistyczno-bałkańskimi nie umiejętnościami 🙂 trochę Serbii (i dużo punk rocka z nutką góry wybudowanej przez kosmitów) za mało Macedonii (ale następnym razem obowiązkowo rowerem – jest idealna!) i idealna dawka Grecji (śpiew na stokach Parnasu, modlitwy w Meteorach i tydzień w górach onieśmielających ilością zdrowotnych ziół i ilości pojawiających się nocą gwiazdozbiorów)

hellas

//W Macedonii straciłam wszystkie dokumenty i pieniądze. Nie dojechałam do Londynu, perspektywa przyszłorocznej kontynuacji odkrywania terenów Rzeczypospolitej Polskiej się oddala. Jak się dalej potoczy?
Hej ho! and so on (:                  Obrazek

2 400 kilometrów w 4 dni. Autostrady i

2 400 kilometrów w 4 dni. Autostrady i dwa polskie miasta. Bęben pod pachą, a Dusza pomału kroczek, po kroczku próbuje za mną nadążyć. Rowerem jest inaczej – siedzi sobie wtedy na ramieniu i śpiewa razem ze mną. Bardzo często sama intonuje. Ciekawe, w którym miejscu znowu się spotkamy. Ta trasa była zbyt szybka. Dobry człowiek powiedział, że pomoże jej wsiąść na grzbiet jaskółki. Dziękuję.

Jadę na południe – Autostopem. Farby w dłoń. Hej ho!

stety and so on

Niestety moja stopa wciąż uwiera. Uniemożliwiło mi to dalszą podróż. Ostatnie dwa dni spędziłam w Krakowie myśląc że uda mi się zalatwić kilka spraw. Część załatwiłam, a rower czeka. Już mnie gna i źle mi w jednym miejscu, Zakochałam się w pobudkach z ptakami, wiatrem we włosach i powolnym przemierzaniem kilometrów. Ludźmi i „dzień dobry” z uśmiechem. Miasto wywołuje we mnie jakiś wewnętrzny ból. Cieszę się że wkrótce się go pozbędę. Wrócę tam gdzie maszyny nie zagłuszają kontaktu ze światem. Gdzie wagę ma droga i czas i kolory zapachy dźwięki. Płótno sponiewierane, ale czeka i pragnie. kolorów.

a teraz. wieczór w Krakowie. gitara. muzyka śpiew i tęsknota. Budująco i nie zawsze przyjemnie. Wypijmy zieloną herbatę na zdrowie i uderzmy w bas. Hej ho!